Be who you are, and don't be afraid...
#Rusher #Directioner #TeamSheeros #Belieber <3

Obejrzyj film „Something Unexpected | #4YearsOfOneDirection” w YouTube

Something Unexpected | #4YearsOfOneDirection:

Konta ekipy 1D na Twitterze

1dpolishupdates:

Zespół One Direction:

Josh Devine - perkusista - @joshdevinedrums

Dan Richards - gitarzysta - @guitarmandan

Jon Shone - klawiszowiec i kierownik muzyczny - @jonshonekeys

Sandy Beales - basista - @sandybeales


Ochrona:

Paul Higgins - szef ochrony i tour menadżer -

AMNESIA

5sos-official:

iTunes album ft. Amnesia (deluxe version): http://po.st/Hguvl8
——-

I drove by all the places we used to hang out getting wasted
I thought about our last kiss
How it felt, the way it tasted
Even though your friends tell me you’re doing fine
Are you somewhere feeling lonely even though…

lazybumzayn:

IMAGINE GETTING REALLY HIGH WITH ZAYN AND HE’S JUST LIKE

image

AND THEN HE BLOWS SMOKE INTO YOUR MOUTH

image

AND HOVERS HIS LIPS OVER YOURS AND THEN KISSES YOU REALLY ROUGHLY AND EXPLORES YOUR MOUTH WITH HIS TONGUE AND TUGS AT YOUR BOTTOM LIP

(Źródło: bluntlyzayn)

Oli &lt;3

Abfliegen || Rozdział 1 : Niespodzianka

springofsouls:

image

Tytuł: Abfliegen (Odlecieć)

Parring: Lirry, Ziall w tle

Opis: 

Cześć nazywam się Harry i mam osiemnaście lat. Moje włosy są skręcone i brązowe, oczy zielone, a głos od czasu mutacji przybrał lekkiej chrypki, którą szczególnie słychać, gdy śpiewam. Mam tylko dwóch, ale za to najlepszych przyjaciół : Zayna i Nialla. Straszne ciotki z nich, ale są naprawdę spoko. Jestem też niepełnoprawny, nie mam nóg. Zazwyczaj jeżdżę na wózku, choć mam protezy to ich nie lubię. Spędzam dużo czasu nad pisaniem, a w przyszłości chcę zostać grafikiem komputerowym, ale to muzyka była moją pierwszą miłością.

Czas akcji: lato 2014

Gatunek: Fluffy, PG13, AU

Miejsce akcji: Obóz muzyczny pod Manchester

Postacie: Harry Styles, Zayn Malik, James ‘Liam’ Payne, Niall Horan, Eleanor Calder i inni.

Od autorki: Ten tekst jest lekki i przyjemny również do pisania. Nie musisz się zastanawiać zbytnio nad sensem, ale myślę, że mimo wszystko jest.. okey. Miłej lektury i pamiętajcie o komentowaniu! xx

Beta: fanfiction-by-vanilla

Uwaga! W utworze jest zawarta miłość pomiędzy dorosłym mężczyzną, a nastolatkiem, jeśli jesteś jej przeciwnikiem - nie czytaj tego. Wszelkie zaistniałe sytuacje są fikcją literacką.

Rozdział 1 : Niespodzianka

Cześć nazywam się Harry i mam osiemnaście lat. Moje włosy są skręcone, oczy zielone, a głos od czasu mutacji przybrał lekkiej chrypki, którą szczególnie słychać, gdy śpiewam. Mam tylko dwóch, ale za to najlepszych przyjaciół : Zayna i Nialla. Straszne ciotki z nich, ale są naprawdę spoko. Jestem też niepełnoprawny, nie mam nóg. Zazwyczaj jeżdżę na wózku, choć mam protezy to ich nie lubię. Spędzam dużo czasu nad pisaniem, a w przyszłości chcę zostać grafikiem komputerowym.

Moje życie nigdy nie było idealne. Zawsze musiałem opowiadać w kółko i w kółko tą samą historię o tym jak straciłem moje nogi. Pewnie i was to obchodzi prawda ? Założę się, że teraz czujecie owsiki w tyłku z ciekowości - nie mam wam tego za złe pewnie sam bym tak miał na waszym miejscu, a może mi się tylko wydaje? Nie ważne i tak ten jeden i ostatni opowiem tę historię, ostatecznie zamykając za sobą ten rozdział.

Kiedy miałem dziesięć lat pojechałem z rodzicami na wycieczkę na Florydę. Miała to być czysta zabawa, rodzice nawet zapisali mnie nawet na lekcje surfingu! Podczas drugiej lekcji, trzeciego dnia pobytu w Daytona Beach zdarzył się wypadek - zaatakował mnie rekin. To było dziwne, szczególnie, że one nie zaglądały tam od dziesiątek lat, ludzie w miejskiej gazecie nadali mi przydomek ‘Magnes na rekiny’, a ja twierdzę, że miałem po prostu pecha przez którego już nigdy nie postawię moich własnych stóp na lądzie, ani nie pochwalę się rodzicom moimi trikami, które wtedy opanowałem. Za pewne do końca życia będę już kaleką - zdarza się. Mimo wszystko miałem szczęście bo mogło być dużo gorzej. Mogłem tego nie przeżyć.

Nie przeszkadza mi moja niepełnosprawność, tak jakby się to mogło innym wydawać.. Po prostu czasem chciałbym móc odlecieć.

Dziś za to siedzę na wózku za jedną z ławek, w wpatrując się w moją nauczycielkę. Jest ostatni dzień szkoły i każdy, również ja myślami jest hen daleko na wakacjach. Znudzony przemową, ziewam. Naprawdę nie rozumiem jak można biadolić przez bite dwie godziny. Naprawdę ta nauczycielka musi cierpieć na słowotok, bo kto inny jest w stanie tak długo opowiadać o tym jak minął ten rok? Nikogo to nie obchodzi, naprawdę!

Kiedy pani Malvoy przechodzi na temat bezpieczeństwa podczas wakacji, prawie zasypiam. Rozbudza mnie dopiero Louis, który duga mnie w ramię. Podnoszę na niego swój wzrok, mrugając.

-Taaaak? - pytam przeciągle, a ten kręci głową

-Idziemy później całą grupą na pizze. Idziesz z nami?

-A cała grupa oznacza?

-A cała grupa oznacza? - szatyn przedrzeźnia mnie, a ja pokazuję mu język - Mam na myśli mnie Eleanor, Josh, Zayn, Niall, ty i jeszcze Jade z Jesy chciały iść. To co ty na to?

-A ja na to jak na lato - odpowiadam śmiejąc się cicho, uspokajam się dopiero gdy nauczycielka gromi mnie swoim zabójczym spojrzeniem. Mówię prawdę, te spojrzenie potrafi naprawdę przerazić.

Kiedy wybija godzina jedenasta, a świadectwa lądują w naszych rękach; nasza nauczycielka żegna się z nami, a nasza klasa opuszcza szkołę jako ostatnia ze wszystkich.. jak zawsze.

-Nareszcie wolność! - krzyczy Zayn, uwieszając się na ramieniu Nialla, którego twarz zaczyna przypominać buraka, tylko takiego z oczami i ustami.. i nosem, który był jeszcze bardziej czerwony od reszty twarzy.

-Ta.. - przytakuję mu Louis, odpalając papierosa - To co? Co dzieciaki planujecie na wakacje? Ja jadę z Eleanor i rodzicami do Maroka.

-Tylko mi tam jej nie zapłodnij - dogaduję mu, przez co nasza cała grupka wybucha śmiechem

-Bardzo śmieszne Harry - prycha El, czochrając moje włosy - a co ty dzieciaku planujesz?

-To, że jestem od was wszystkich młodszy o rok wcale nie oznacza, że jestem dzieciakiem! - burzę się, choć mało kto wydaje się tym przejmować - a co do planów na wakacje to nie mam pojęcia - wzruszam ramionami - będę próbował się nie roztopić na tym skwarze, o.

-To tak jak ja i Ni, prawda? - brunet spogląda na farbowanego, a ten mu przytakuje

- Cóż tu pewnie też znajdą się jakieś atrakcje.. na pewno może - jęczy, otwierając drzwi restauracji, do której każdy wchodzi i zasiada przy naszym stoliku.. znaczy się oni zasiadają, ja tam tylko podjeżdżam.

W następnej kolejności dowiaduję się o planach na wakacje Josha, który wraz z kuzynem jedzie do Los Angeles, podrywać sławy. Nasze kochane JJ za to wybiera się za to do Paryża na ich drugą rocznicę bycia razem. Z całego serca życzę im udanej zabawy, bo szczerze jeszcze nigdy nie widziałem tak zakochanej pary jak one dwie. Są naprawdę urocze.

Kiedy przechodzi do nas kelnerka bez większego zastanowienia zamawiamy to co zawsze, czyli osiem razy cole oraz dwie mega pizze - jedną Margaritę i drugą z owocami morza. Oczywiście ja sięgam po Margaritę. Cóż mam pewien uraz do stworzeń morskich.

Nie do końca wiem kiedy mijają kolejne godziny przeplatane rozmowami z moją paczką. Jak zawsze dowiaduję się wszystkiego o ich planach i marzeniach na przyszłość przed nami został tylko ostatni rok szkoły. Sam w to nie mogę uwierzyć, ale taka jest prawda. Trochę dziwnie jest mi się z nimi dziś żegnać, bo wiem, że za rok pożegnam ich na zawsze.

-Harry, ale wszystko się zmieniło co? - śmieje się Eleanor, kiedy wracamy razem do domu

-Nie za przeczę - uśmiecham się w jej stronę - Jak między tobą i Louisem?

Read More

sex-thrill:

my blog will make you horny ;)